DZIEJE ZAJAZDU
Budowniczym kompleksu budynków dawnego zajazdu dworskiego, typu hotelowego, był Rajmund Rembieliński - przedstawiciel rodu, który w czasach Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego doszedł do dużego znaczenia. W 1797 r. Rembieliński poślubił Agnieszkę z hrabiów Opackich, która wniosła mu w posagu dobra krośniewickie. Zapewne w kilka lat po ślubie małżonkowie rozpoczęli budowę, w samym centrum Krośniewic, pierwszego obiektu zajazdu - oberżę. Prawdopodobnie po 1803 r. budynek główny już istniał. Według testamentu Rembielińskiego, spisanego w Warszawie 25 sierpnia 1826 r., jego wygląd był następujący: (...) oberża o piętrze ze stajnią wjezdną, wielką, massiw murowana, dachówką kryta, obejmuje w sobie na dole cztery pokoje, szynkownię, spiżarnię, kuchnię, na I piętrze 8 pokoi i kuchnię, w końcu stajni zajezdnej na dole zabudowanie mieszkalne składające się z jednego pokoju(...). Obiekt ten - zbudowany w stylu klasycystycznym - był pierwszą murowaną budowlą w Krośniewicach.

Elewacja
wschodnia (frontowa) zajazdu.
Fotografia archiwalna, ok. 1916 r.
Zgodnie
z ówczesnymi koncepcjami przestrzennymi budynek zajazdu został
wybudowany przy rynku, z którym był ideowo związany, w bezpośrednim
sąsiedztwie kościoła parafialnego, frontem zwrócony na wschód.
Obiekt został usytuowany przy starym szlaku komunikacyjnym, łączącym
Wielkopolskę z Mazowszem.
Budynek
jest (jednym z pierwszych) modelowym przykładem murowanego domu
zajezdnego z początku XIX w., o ciekawym wystroju architektonicznym
elewacji, dobrych proporcjach i prawie nie przekształconych do dziś
elewacjach. Zarazem jest jednym ze znaczniejszych tego rodzaju
obiektów, wybudowanych wówczas w Polsce centralnej. Autor projektu
budynku pozostaje dotychczas nieznany. Tym niemniej jego
architektura, nawiązuje do typowych ówczesnych projektów
reprezentacyjnych zajazdów. Może to sugerować, że jego autorem mógł
być jeden ze znanych architektów i budowniczych, działających w tym
okresie w Warszawie i okolicach.
Budynek główny zajazdu,
został wzniesiony nietypowo, bo na planie trapezu. Jest
obiektem dwukondygnacyjnym i podpiwniczonym w części południowo -
zachodniej. Posiada
sześcioosiową elewację frontową, z obszerną sienią na przestrzał.
Pierwotnie elewacja wschodnia i północna, na wysokości parteru,
posiadała boniowanie, okna typu „polskiego²
z okiennicami. Wszystkie otwory okienne i drzwiowe na parterze są
umieszczone w półkolistych wnękach. Na osi, w części środkowej,
znajduje się płytki ryzalit, zwieńczony tympanonem, z niewielką
wnęką. Na wysokości pierwszego piętra ryzalit jest podzielony
czterema pilastrami, które w miejscu kapiteli posiadają cztery
antykizowane hermy. Na piętrze znajduje się balkon z żeliwną
balustradą, wsparty na konsolach, wykonanych z piaskowca -
dekorowanych liśćmi akantu i maskami maszkaronów. Wszystkie okna
elewacji wschodniej i północnej na piętrze są ujęte w
profilowane opaski. Pomiędzy parterem a piętrem, przez całą elewację
wschodnią i północną biegnie profilowany gzyms kordonowy i
podokienny, pomiędzy nimi dekoracje sztukatorskie. Nad oknami
ryzalitu, na piętrze, profilowane tympanony, natomiast nad
pozostałymi w profilowane gzymsy. Powyżej okien gzyms koronujący i
okap dachu. Budynek jest przykryty dachem czterospadowym, krytym
dachówką, z lukarnami od strony podwórka.
W 1821 r. do północno- zachodniej ściany budynku hotelowego, został dobudowany stan, czyli stajnia i wozownia, utrzymane w stylu klasycystycznym. Nowy obiekt został usytuowany frontem do drogi Poznań - Warszawa. Posiadał obszerne gospodarcze podwórko, obecnie dużo mniejsze. Wystrój architektoniczny stanu nawiązywał do parteru części hotelowej. Budynek stajni i wozowni jest parterowy, został wybudowany na planie wydłużonego prostokąta. Był nakryty dwuspadowym dachem, krytym dachówką. Jego fronton północny składa się z szeregu półkolistych wnęk, zamkniętych świetlikami i przedzielonych dwoma otworami bramnymi (kiedyś dwuskrzydłowymi) i sklepionych łękami. Elewacja wewnętrzna posiadała ściany gładkie, półkoliste świetliki (obecnie powiększone o otwory okienne), na całej długości, sklepiony łękiem otwór bramy (kiedyś dwuskrzydłowy), prowadzący na wewnętrzne podwórko oraz dwa półkoliście zakończone otwory drzwiowe, na obu końcach budynku. Powyżej, na całej długości stajni i wozowni, gzyms koronujący i okap dachu.
|
|
| Elewacja północno-wschodnia kompleksu zajazdu (budynek hotelowy, stajnia i wozownia), fotografia archiwalna, ok. 1930 r. |
Najprawdopodobniej po 1826 r. do budynku stanu, od strony
południowej, została dostawiona murowana czworoboczna przybudówka.
Jest przykryta dachem czterospadowym i dwoma „wolimi oczkami²
w elewacji zachodniej, krytym dachówką. Obiekt został wzniesiony w
stylu klasycyzującym, z detalami architektonicznymi nawiązującymi do
wystroju innych obiektów. Budynek w elewacji frontonu posiada
trzyosiowy płytki ryzalit. Jego otwory okienne i drzwi (zamurowane),
znajdują się w półkolistych wnękach, z dwoma blendami po bokach
(obecnie jedna zamurowana). Ryzalit jest zwieńczony tympanonem, z
półkoliście zamkniętym okienkiem.
Tak rozbudowany kompleks zajazdu
przybrał kształt litery
U.
W
budynku tym mieściło się mieszkanie oberżysty, pomieszczenia dla
służby oraz zaplecze gospodarcze. Przy jego południowej ścianie
powstała murowana piwnica, mieszcząca lodownię (obecnie
nieistniejąca). Natomiast, po stronie południowej, na całej
długości podwórka, została wybudowana drewniana szopa.
Prawdopodobnie mieściła ona pomieszczenia na powozy i zaplecze
magazynowe.
Pierwotnie, główny wjazd do stajni i wozowni był umieszczony w
północno - wschodnim narożniku budynku głównego. Składał się z dwóch
równoległych pomieszczeń, przykrytych sklepieniami krzyżowymi, z
otwartymi arkadowymi otworami bocznymi. Powozy wjeżdżały do zajazdu
przez półkolisty otwór bramny. Natomiast wyjeżdżały ze stajni i
wozowni poprzez trzy otwory bramne (dwa od północy, jeden od
południa).
Według
informacji źródłowych i lokalnej tradycji, zajazd w pierwszej
połowie XIX w., gościł w swoich murach wiele sławnych postaci, a
wśród nich: cesarza Napoleona I Bonapartego, księcia Józefa
Poniatowskiego, Fryderyka Chopina, Juliusza Słowackiego, cara
Aleksandra I oraz jego brata wielkiego księcia Konstantego.
W latach
sześćdziesiątych XIX w. Aleksander Rembieliński, ówczesny właściciel
Krośniewic, sprzedał cały kompleks zajazdu, według lokalnej tradycji
niejakiemu Sierpińskiemu, swojemu kamerdynerowi. Jednocześnie, w
drugie połowie XIX w., w związku z szybkim rozwojem kolei, zajazdy
zaczęły tracić na znaczeniu, często zmieniając swoje przeznaczenie.
Także i krośniewicki z czasem zaczął pełnić inne funkcje, przede
wszystkim mieszkalne i handlowe.
Na
przełomie XIX i XX w. cały kompleks zajazdu został gruntownie
przebudowany przez nowego właściciela Jana Bieńkowskiego. W budynku
głównym został wówczas zamurowany główny otwór bramny oraz arkadowe
podcienia, biegnące wzdłuż jego północnej ściany. W elewacji
frontowej pojawiły się dwa nowe otwory drzwiowe. Zapewne wówczas też
powstały okna w budynku stajni i wozowni, w części północno -
zachodniej i w elewacji tylnej.
Zmieniła się również zabudowa
podwórka. W jego części południowej, zostały wybudowane dwa nowe
budynki gospodarcze - jeden murowany i drugi drewniany oraz
drewniana szopa.
Po
przebudowie zajazd przestał pełnić spełniać swoją dawną funkcję. Na
parterze budynku głównego, w jego północno-wschodniej części,
została umieszczona restauracja „Pod Bachusem”, prowadzona przez
Władysława, potem Kazimierza Myszkowskich, potem krótko
Bogdańskiego, a w pozostałej części sklepy. Natomiast pomieszczenia
na piętrze zostały przeznaczone na mieszkania. W obiekcie dawnej
stajni i wozowni został urządzony skup i magazyn owoców i warzyw,
prowadzony przez miejscowego Żyda oraz pomieszczenia mieszkalne.
W początkowej fazie I wojny
światowej w budynkach zajazdu mieścił się sztab armii rosyjskiej.
Podczas bitwy pod Kutnem, w listopadzie 1914 r., podziemia budynku
głównego służyły miejscowej ludności jako schron. Natomiast latach
1915 - 1918 mieściła się w nim poczta, przeniesiona tutaj po
umieszczeniu przez Niemców w budynkach sąsiedniego urzędu pocztowego
wojskowego szpitala zakaźnego.
Około
1926 r. kompleks budynków byłego zajazdu nabył Władysław Dunin -
Borkowski (1874 - 1947), miejscowy farmaceuta.
Wkrótce potem nowy właściciel rozwinął tutaj szeroką działalność
gospodarczą. Na parterze dawnego budynku hotelowego, w części
południowej, umieścił sklep z artykułami kolonialnymi, natomiast w
piwnicach wytwórnię wód gazowanych. Na piętrze zostało umieszczone
mieszkanie prywatne, już wówczas pełne pamiątek po rodach
Bacciarellich i Dunin - Borkowskich. Około 1935 r., po zlikwidowaniu
restauracji „Pod Bachusem”, w tych pomieszczeniach została
umieszczona „Apteka pod Łabędziem”, prowadzona przez Dunin -
Borkowskiego.
We
wrześniu 1939 r., szczególnie podczas bitwy nad Bzurą oraz w
styczniu 1945 r., piwnice budynku głównego służyły miejscowej
ludności jako schron. W połowie 1942 r. rodzina Dunin - Borkowskich,
została wywłaszczona z apteki, którą przejął Johan Bog, Niemiec z
Rygi. Nadal jednak
mieszkała na piętrze budynku głównego.
Po 1945 r. liczba funkcji
spełnianych przez cały kompleks budynków dawnego zajazdu powiększyła
się. W budynku głównym nadal funkcjonowała apteka (upaństwowiona w
1951 r.), prowadzona do 1978 r., przez rodzinę Dunin - Borkowskich,
ponadto sklepy: spożywczy i papierniczy. Natomiast w dawnym budynku
stanu w różnych okresach istniały: zakłady czapniczy, fryzjerski i
fotograficzny, tania jatka, restauracja „Złoty Róg²,
potem „Popularna² oraz
Gminna Biblioteka Publiczna.
Jednocześnie, od lat pięćdziesiątych, budynek główny zaczął spełniać jeszcze jedną, chyba najważniejszą swoją funkcję. Do 1978 r. mieściło się tutaj na piętrze, w mieszkaniu Dunin - Borkowskich - prywatne „Muzeum nad Apteką”. Zgromadzone tutaj zbiory należały do największych i najbogatszych kolekcji w Polsce. Muzeum bardzo często było odwiedzane przez znane postacie świata sztuki, polityki, nauki, wybitnych kolekcjonerów i muzealników z kraju i zagranicy oraz rzesze zwykłych turystów
Odwiedziło nas:
Obecnie:
Dzisiaj:
Ogółem: