|
Piotr Stasiak
Z biało - czerwoną
szachownicą nad Bzurą - krośniewickie epizody lotnicze z września
1939 r.
W 2004 r.
minęła 65 rocznica wybuchu II wojny światowej i największej bitwy
wojny obronnej w Polsce - Bitwy nad Bzurą. O stanie polskiej armii i
przewadze wojsk hitlerowskich istnieje dość powszechna wiedza. Wróg
przewyższał pod względem technicznym nasze wojska niemal w każdej
dziedzinie. Szczególnie widoczne było to w lotnictwie. Statystyczny
stosunek samolotów niemieckich do polskich wynosił 5 : 1, a trzeba
jeszcze uwzględnić fakt, że polskie maszyny - szczególnie myśliwce -
ustępowały pod względem nowoczesności w niektórych modelach nawet
trzykrotnie (P-7, P-11). Ta słabość polskiego lotnictwa rzutuje na
dość powszechną opinię, że we wrześniu 1939 r. nie odegrało ono
większej roli. Istotnie w pierwszych dniach wojny pułki lotnicze
przydzielone do poszczególnych armii w formacjach dywizjonów oraz
brygada pościgowa, którą dysponował naczelny dowódca, poniosły
znaczne straty, a już 6 września wydano rozkaz wycofania wszystkich
eskadr myśliwskich i rozpoznawczych w okolice Lublina do dyspozycji
naczelnego wodza. Jednak dowodzący Armią "Poznań" gen. Tadeusz
Kutrzeba nie wykonał tego rozkazu. Lotnictwo było mu potrzebne do
przeprowadzenia największej operacji zaczepnej września 1939 r. -
uderzenia na nieprzyjaciela w rejonie rzeki Bzury. Przegrupowujące
się jednostki Armii "Poznań" i współdziałającej z nią Armii
"Pomorze" potrzebowały skutecznej ochrony myśliwców by uniemożliwić
przeciwnikowi rozpoznanie ruchów wojsk oraz celem rozpoznania
położenia i kierunków poruszania się sił nieprzyjaciela. Gen. T.
Kutrzeba w przededniu rozpoczęcia bitwy dysponował 7 eskadrami
rozlokowanymi w rejonie Krośniewic: 34 eskadrą rozpoznawczą - 6
samolotów typu "Karaś" na lotnisku Perna k/ Krośniewic,131 i 132
eskadrami myśliwskimi - łącznie 17 samolotów typu P - 11 na lotnisku
Ostrowy k/ Krośniewic, 33 eskadrą obserwacyjną - 3 samoloty typu
"Czapla" (od 9 września) na lotnisku Ostrowy i 36 eskadrą
obserwacyjną - 5 samolotów typu R - XIII na lotnisku Kłodawa oraz 43
eskadrą obserwacyjną - 6 samolotów typu R - XIII na lotnisku
Walentynowo k/ Aleksandrowa i 46 eskadrą obserwacyjną - 4 samoloty
typu R-XIII na lotnisku Folbórz.
To właśnie z lotnisk węzła krośniewickiego startowały samoloty do
działań osłonowych i rozpoznawczych przygotowujących uderzenie nad
Bzurą oraz wspomagających polskie jednostki w czasie trwania bitwy.
Na tym węźle samoloty znajdowały się w dniach 6 - 12 września 1939
r. Dramatyczne wydarzenia w okolicach Krośniewic rozegrały się 6, 9
i 10 września. Doszło wówczas do zaciekłych walk powietrznych, w
czasie których poległo 3 pilotów nad Krośniewicami. Wraz z
przesuwaniem się jednostek lądowych w kierunku Warszawy, na wschód
przesuwano również lotniska polowe. Po 12 września lotnictwo
polskiego biorące udział w bitwie było w tragicznym położeniu.
Większość maszyn nie nadawał się już do zadań bojowych, a wobec
zdecydowanych działań niemieckich sił lądowych okrążających polskie
oddziały, kurczyły się tereny, na których można było usytuować
lotniska polowe, a także zwiększyła się liczba samolotów
niemieckich. Wobec zaistniałej sytuacji 16 września odesłano resztki
polskich eskadr do bazy w Lublinie i tym samym zakończyły się
działania polskiego lotnictwa w bitwie nad Bzurą.
Pominięcie rozkazu przez gen. T. Kutrzebę o odesłaniu eskadr do
dyspozycji Naczelnego Wodza, okazało się trafnym posunięciem.
Samoloty lotnictwa, którymi dysponowało naczelne dowództwo, zbyt
rzadko i mało skutecznie wspierało walcząc nad Bzura polskie
oddziały. Zatrzymanie pełnego składu eskadr przy armii "Poznań",
dało o wiele lepsze efekty. W tej nierównej walce nie mieli jednak
szans i mimo swojej bohaterskiej postawy, musieli ulec przewadze w
sprzęcie i jakości tego sprzętu, która była bez wątpienia po stronie
hitlerowskiego Luftwaffe.
|